Christmas #1. Flashcards, activities and DIY snow!
- Ewa Wodzicka-Dondziłło
- 6 gru 2018
- 4 minut(y) czytania
Christmas#1
Na Angielskim Bajaniu w tym tygodniu oficjalnie rozpoczął się sezon świąteczny. Przyznam, że ze względu na pogodę, która nas nie rozpieszcza, ostatnio zdecydowanie bardziej przemawia do mnie opatulenie się kołdrą lub kocem i zatopienie w lekturze, niż przemieszczanie się z ciepłego domostwa do skądinąd najcudowniejszej nawet pracy przez wiatry i słoty… Zimna nie rekompensuje nawet migotanie śniegowej pierzynki.
Aczkolwiek! Wpadłam na pomysł, by pierwszy grudniowy Bajaniowy tydzień rozpocząć produkcją śniegu. Skoro z nieba nie sypie, możemy temu zaradzić i zrobić własny śnieg. Do tego kilka zabaw zimowo-świątecznych z kartami obrazkowymi i nie tylko – i od razu chce się wyjść z domu! 🙂

Czytaj dalej, a znajdziesz:
18 kart obrazkowych Angel Christmas z podpisami,
zabawę sensoryczno-ruchową na powtórzenie słownictwa związanego z pogodą,
zabawę ruchową i orientacyjną, wprowadzającą w tematykę zimową i świąteczną,
piosenkę o aniołku,
przepis na śnieg własnej produkcji! <3
Czy przypadkiem przydałyby ci się też zimowe i świąteczne karty pracy oraz rymowana bajeczka audio O aniołku, który zgubił skrzydła z pasującymi do niej Story Cards? Jeśli tak, koniecznie napisz 🙂
Jak się bawić?
1. Let’s start! Rozgrzewka językowa, zabawa sensoryczno-ruchowa
Snowballs against flashcards
Omówienie pogody to jeden z moich rytuałów, od których rozpoczyna się Bajanie. Tę zabawę wykorzystałam, by powtórzyć słownictwo związane z pogodą i wprowadzić mimochodem słówko snowballs. Dzieci już bardzo dobrze znają słownictwo, dlatego zabawa nie trwa długo i pierwsze przypomnienie słówek za pomocą obrazków to formalność. Najważniejsze jest to, co następuje później… 😉
Potrzebne materiały:
karty obrazkowe przedstawiające pogodę (możesz je znaleźć np. w tym Bajaniowym wpisie, u Kasi z made by kate i – Marysi z full of ideas)
spinacze do wieszania bielizny (tyle, ile kart obrazkowych)
sznurek zawieszony na wysokości dostępnej dla dzieci
kartki papieru (najlepiej przeznaczone do recyclingu).
przypominamy słówka pogodowe, po prostu nazywając obrazki na kartach (możemy oczywiście urozmaicić zabawę śmiesznymi głosami),
po pokazaniu karty, proszę jedno z dzieci, by przypięło kartę do sznurka za pomocą spinacza (muszę dbać o to, żeby karty nie wisiały zbyt blisko siebie),
siadamy lub stajemy naprzeciwko kart,
gnieciemy kartki papieru, by powstały papierowe “śnieżki” (wprowadzamy słówko snowballs: Let’s make some snowballs!),
rzucamy w wyznaczoną kartę,
zbieramy “śnieżki” i ponownie siadamy lub ustawiamy się przed kartami (jeśli jest nas więcej, dzielimy się na zespoły, które próbują trafić na zmianę).
Po więcej pomysłów na śnieżkową bitwę zajrzyj do Laboratorium Języka u Jarka!
3. Let’s watch, listen and dance.
I’m a Little Angel
Teraz możemy trochę się wyciszyć, ale wcale nie oznacza to, że trzeba usiąść! Zamieniamy się w aniołki, które latają, tańczą i bawią się zimową porą.
Potrzebne materiały: You Tube.
Więcej świątecznych piosenek po angielsku znajdziesz w Wielkim Banku Tematycznym (click!).
2. Let’s learn! Poznajemy i utrwalamy nowe słówka w ruchu.
Move, stop, point!
Potrzebne materiały: karty obrazkowe Christmas (u mnie na początek: angel, tree, stars, moon, snowflakes).
siadamy w kole i kilka razy oglądamy karty i powtarzamy ich nazwy (można urozmaicić zabawę poprzez dodanie Slow motion – powtarzania w zwolnionym tempie, bardzo niskim głosem, a następnie – przyśpieszanie),
umieszczamy karty w różnych, dobrze widocznych miejscach, znów powtarzając ich nazwy,
wstajemy i poruszamy się po kole, np. maszerując (sposób poruszania się zmieniamy po każdej rundzie),
na zawołanie Stop! wszyscy się zatrzymują, wykonują obrót wokół własnej osi i wskazują wybraną kartę (March, march march… Stop! Turn around! Now, point to the… stars!).
4. Let’s wind down… Sensory play.4. Let’s wind down… Sensory play.
DIY snow
Wspomniałam już o tym, że pierwszy tydzień grudnia w tym roku rozpoczęłam śniegowym DIY. Na Bajaniu, tworzenie śniegu poprzedził Storytelling. Opowiedziałam dzieciom historię o tym, jak ich przyjaciel Boo (pacynka) spotyka na spacerze aniołka (kukiełkę aniołka zrobiłam z rolki po papierze toaletowym i karty obrazkowej 😉 sprawdź, jak to zrobić tutaj: click!). Boo bardzo chce pobawić się w śniegu (no dobrze, przyznam się… bardzo chce ulepić bałwana 😀 i trochę śpiewa przy tym na znaną melodię Ulepimy dziś bałwana…?…). Aniołek śpieszy z pomocą i obiecuje, że razem z dziećmi wyczaruje dla Boo śnieg, który nigdy się nie roztopi.
Potrzebne materiały: pojemniki na śnieg (np. miseczki, tacki, talerzyki); skrobia ziemniaczana, olej roślinny, *brokat.
wsypujemy do miseczek dzieci tyle mąki, ile śniegu chcemy uzyskać,
dodajemy trochę oleju (ilość oleju zależy od naszych preferencji – jeśli dodamy więcej, śnieg będzie lepiej się kleił),
mieszamy do uzyskania pożądanej konsystencji śniegowej (dzieci, które nie lubią brudzić rąk powinny w tym pierwszym momencie mieszać łyżką – moi Młodzi Poligloci mieli nieziemskie miny, kiedy zorientowali się, że mają wymieszać olej z mąką; po chwili nie można ich było oderwać od zabawy i prosili ciągle o dokładki składników),
*dodajemy brokatu dla lśniącego efektu 😉

Na Bajaniu dzieci odruchowo mówią Can I have (some flour / some oil / some glitter / …), please?, by otrzymać składniki potrzebne do zabawy – bez angielskiego zaklęcia nie ma magii.
Nasz magiczny produkt czeka na kolejne zajęcia – przyznam, że nie mogę się od niego oderwać… “międlenie” ciepłego śniegu to niezwykle odstresowująca, sensoryczna zabawa.
Jeśli uważasz, że informacje zawarte w tym artykule są wartościowe, podziel się nimi ze światem! Możesz korzystać z udostępnionych tu autorskich materiałów – pamiętaj tylko, by podać ich źródło (nazwę portalu oraz link prowadzący do strony). Z góry dziękuję Ci za docenienie naszej pracy 🙂





Komentarze