#1 Jak uczyć angielskiego w żłobku i przedszkolu
- Ewa Wodzicka-Dondziłło
- 14 sie 2025
- 2 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 18 sie 2025
Pierwszy dzień zajęć w żłobku lub przedszkolu potrafi być ekscytujący… i paraliżujący jednocześnie.

Czy dzieci mnie polubią? Czy zrozumieją choć jedno słowo po angielsku? Czy zapamiętam plan lekcji?
Spokojnie – wszystko da się zaplanować tak, by już od pierwszych minut czuć, że masz kontrolę nad sytuacją.
W tym artykule znajdziesz sprawdzony krok po kroku plan na pierwsze zajęcia oraz listę najważniejszych rzeczy, które warto zrobić przed wejściem do sali.
1. Zasada „Im mniej, tym lepiej”
Największy błąd początkujących nauczycielek? Przeładowanie lekcji.
Dzieci w wieku 0–6 lat nie potrzebują dziesięciu gier i pięciu piosenek. Potrzebują jasnych rutyn, powtarzalności i poczucia bezpieczeństwa.
Na pierwszą lekcję wystarczy:
powitanie w piosence,
1 zabawa integracyjna,
1 aktywność główna (np. sensoryczna),
1 wyciszająca piosenka lub rymowanka.
2. Przygotuj salę zanim dzieci wejdą
Twoja sala to Twój sprzymierzeniec – jeśli jest dobrze ustawiona, pomoże Ci prowadzić lekcję bez chaosu.

Usuń rozpraszacze – wszystko, co może odciągnąć uwagę (otwarte półki, zabawki).
Zorganizuj przestrzeń – dywan/koło na powitanie, stoliki (jeśli będą potrzebne), miejsce na materiały.
Rekwizyty pod ręką – trzymaj wszystkie pomoce w jednym koszu lub torbie, by nie szukać w trakcie.
3. Pierwsze 5 minut = budowanie relacji
Zanim zaczniesz uczyć, pokaż dzieciom, że jesteś przewidywalna i przyjazna.
Co jest ważne:
Uśmiech i kontakt wzrokowy.
Proste powitanie w języku angielskim (nawet jeśli dzieci nic jeszcze nie rozumieją).
Krótka, powtarzalna piosenka powitalna.
4. Przygotuj plan, który cię "niesie"
Na pierwsze zajęcia wybierz takie aktywności, w których sama czujesz się pewnie – najlepiej proste i sprawdzone.
Dzieci wyczuwają, czy nauczycielka jest zestresowana. Jeśli Ty dobrze się bawisz, one też.
Przykłady znajdziesz w innych Bajaniowych wpisach i szkoleniach: kliknij tutaj.
5. Plan awaryjny zawsze w kieszeni
Nawet najlepiej przygotowana lekcja może się rozsypać, gdy np. dzieci płaczą, nie chcą usiąść lub odmawiają udziału, co nagminnie zdarza się na początku roku (stres separacyjny, powrót do rytmu szkolnego, itd.).
Miej zawsze w zanadrzu dodatkowo:
bańki mydlane które wypuścisz z automatycznej maszynki do baniek,
1 extra piosenkę ruchową typu brain break,
1 sprawdzoną, ulubioną przez dzieci aktywność bez materiałów, do pewniaków należą klasyki takie jak.: Touch... (the colour / the object), Simon (the puppet / ktoś z dzieci) says..., Run if you see...,
1 prostą rymowankę z gestami.
Poza tym dobrze mieć:
klocki (kolory, liczenie),
kształty do segregowania (kolory, liczenie, rozpoznawanie po dotyku),
puzzle (np. pocięte obrazki do naklejania na papierze),
piórka.
6. Po lekcji – szybka autorefleksja
Nie oceniaj siebie po tym, czy dzieci zapamiętały słówka i potrafią rozmawiać na poziomie średniozaawansowanym. Na początku liczy się atmosfera.
Zapisz w notatniku:
co zadziałało,
co wymaga dopracowania, poszukania innych rozwiązań,
co było dla ciebie trudne, a w czym czujesz się najswobodniej,
jak dzieci reagowały na poszczególne aktywności i piosenki.
W skrócie:
Pierwszy dzień to nie egzamin – to start relacji z dziećmi. Jeśli skupisz się na prostocie, rutynach i budowaniu poczucia bezpieczeństwa, reszta przyjdzie naturalnie.
Pobierz darmową checklistę, która pomoże Ci wejść do sali z poczuciem, że masz wszystko pod kontrolą.



Komentarze